Motywują mnie wyzwania!

"Nastawienie na człowieka, na ludzi – nie czyjś konkretny interes",  to jedna z najważniejszych zasad, jaką w swojej codziennej pracy stosuje Menedżer Produktu zajmujący się tematem wiertnicy grawitacyjnej - Kozłowski Adam. O wyzwaniach, jakie przed sobą stawia oraz o wdrażaniu nowego produktu opowiada w naszej rozmowie.

Od jak dawna pracujesz w Termie?

W Termie pracuję ponad pół roku (zacząłem w grudniu 2016r.). Zostałem zatrudniony jako konstruktor mechanik i skupiałem się na rozwoju urządzeń do technik światłowodowych. Po dwóch miesiącach zaproponowano mi rolę nową rolę na stanowisku Menedżera Produktu, gdzie zająłem się rozwijaniem nowego produktu – wiertnicy grawitacyjnej.

Co skłoniło Cię do zaaplikowania do Termy?

Głównym powodem zaaplikowania do Termy był fakt, że jest to polska firma produkcyjna. Obecnie dzięki dofinansowaniom z Unii Europejskiej w naszym kraju rozwija się wiele przedsiębiorstw. Duży ich odsetek to kapitał zachodni, który otwiera placówki w państwach o tańszej sile roboczej. Dodatkowo, nadal sporo Polaków wyjeżdża do pracy za granicę – sam również planowałem kiedyś wyjazd do Niemiec. Na szczęście widać powolną zmianę tego trendu, a to w dużej mierze dzięki takim zakładom, jak Terma.

Na czym polega Twoja praca?

Jako Menedżer Produktu jestem obecnie odpowiedzialny za przygotowanie do sprzedaży oraz rozwój wiertnicy grawitacyjnej. Pracuję również jako konstruktor, więc w dużym stopniu moja praca polega na projektowaniu. Proces wprowadzenia maszyny na rynek jest o tyle skomplikowany, że nie polega tylko na jej zaprojektowaniu. Bardzo ważna jest cała logistyka, przygotowanie optymalnej technologii wykonania, a przede wszystkim odpowiednia promocja i sieć sprzedaży. Oczywiście nie wszystkie te elementy są w zakresie moich obowiązków - na szczęście w Termie poprzez pracę zespołową i wielu ludzi z umiejętnościami z różnych obszarów, jesteśmy w stanie stworzyć wszystkie potrzebne składniki.

Jak wygląda Twój dzień pracy?

To w większości praca na komputerze w Inventorze, konsultacje w Zespole z konstruktorami, technologami i operatorami. Dużą część pracy zajmują pozostałe sprawy administracyjne - wymiany maili, dokumentowanie przebiegu codzienności, raporty. Od czasu do czasu zdarzają się testy podzespołów maszyn lub wyjazd na budowę w celu sprawdzenia ich w rzeczywistych warunkach.

Co lubisz w tej pracy najbardziej?

Najbardziej cenię sobie dobrą atmosferę. Myślę, że składają się na to dwa główne czynniki: ludzie, którzy poza bardzo ciekawymi osobowościami, są również świetnymi specjalistami oraz system pracy – struktura płaska – która wyklucza kierowników i mocno opiera się o pracę zespołową.

Co było dla Ciebie do tej pory największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem było (i nadal jest) dla mnie stworzenie odpowiedniego systemu pracy nad nowym produktem. Odnosi się to do bardzo wielu aspektów zarządzania produktem. Z racji mojego niedużego doświadczenia, nie pracowałem jeszcze w tak dużej organizacji, więc nie mam wzoru postępowania. Dlatego poszukuję najlepszych rozwiązań danych zagadnień. Ponadto,  zawsze uzyskuję wsparcie od bardziej doświadczonych kolegów z pracy.

Co Cię motywuje do pracy?

Motywujące dla mnie są wyzwania i aspekt tworzenia, zarówno jeśli chodzi o pracę konstruktorską, jak i operacyjną. Powtarzająca się, monotonna praca, to nie jest coś dla mnie.

W jaki sposób docierasz do potencjalnych Klientów? Czy przypominasz sobie jakąś wyjątkową historię z tym związaną?

Jako Menedżer nowego, niewprowadzonego jeszcze na rynek produktu Termy, nie miałem zbyt wielu okazji kontaktu z potencjalnymi Klientami. Kontakt, który był dla mnie interesujący, to ten podczas Targów WOD-KAN w Bydgoszczy. Terma łączyła swoje zewnętrzne stoisko z firmą usługową Mido, która testuje budowane przez nas prototypy i wystawiła wiertnicę grawitacyjną w betonowym kręgu studziennym. Maszyna była podłączona do agregatu hydraulicznego, więc możliwe było jej sterowanie. Większość odwiedzających to osoby z branży, natomiast ostatniego dnia pojawiła się 3-osobowa rodzina. Ojciec dopytywał Menedżera Sprzedaży Usług o szczegóły technologii, natomiast ja zachęciłem jego syna do sprawdzenia jak działa wiertnica (jak wiemy dzieci są najbardziej wymagającymi testerami :) ). Chłopczykowi zabawa zdalnym panelem sterującym tak się spodobała, że po skończonej przez jego tatę rozmowie, bezskutecznie był przekupywany pójściem do sklepu po cukierki…. Z ojcem dziecka firma Mido nawiązała współpracę, bo okazał się przedstawicielem Wodociągów. 

 

 

Jak wpływasz na udoskonalanie produktu?

Mój wpływ na udoskonalenie produktu wiąże się z przeprojektowaniem sprawdzanych podzespołów – zgodnie z uwagami brygad wykonawczych pracujących na maszynach Termy. Informacja zwrotna jest w procesie zarządzania produktem bardzo istotna – produkt ma w końcu służyć operatorom, musi być dopasowany do ich wymagań, a nie na odwrót. Realizacja w przeciwnym kierunku tj. kiedy producent nie słucha swoich odbiorców i nie wdraża proponowanych rozwiązań wpływających na ułatwienie ich pracy, zawsze źle się kończy.

Co najbardziej cenisz w pracy w Termie?

W Termie cenię sobie filozofię. Podejście do Klienta, podejście do Pracownika, kierowanie się zawsze dobrem Drugiego. W Termie jest nastawienie na człowieka, na ludzi – nie czyjś konkretny interes. Oczywiście zdarza się, że ktoś może to źle zrozumieć, czy niewłaściwie zastosować, bo nikt z nas nie jest idealny. Natomiast jeśli staramy się kierować tymi wartościami, już jesteśmy wygrani.